Porterówka

Ankieta: Polecasz?
Tak ( wrażenia w komentarzu)
Nie ( wrażenia w komentarzu)
[Wyniki ankiety]
 
 


Porterowka nie jest nalewka.

Dwa duze portery (moim zdaniem porter EB najlepiej sie do tego nadaje), cos z pol szklanki cukru, cwiartka z mala gorka spirtu.
Porter grzejesz rozpuszczajac w nim cukier. Po zupelnym odgazowaniu (nie gotowac) studzisz i dodajesz spirytus. tyle bazy.
Nadbudowa: Troche wanilii w tym by sie przydalo. Cukier wanilinowy jest MSZ tandeciarstwem. Wanilie dawac w postaci roztartej z cukrem a lepiej w postaci nalewu spirytusowego.
Kolor, jesli za jasny, mozna podciagnac ciemnym karmelem. Zreszta karmel (ale jasniejszy) moze zdecydowanie poprawic smak porterowki 0 warto wiec mala czesc (z lyzke stolowa) cukru przegrzac na patelni - splukuje sie to albo mala iloscia wody albo (lepiej) odgazowanym juz przez podgrzanie porterem (uwaga - moze chlapac!).
Mozna dodac troche koniaku, rumu czy czegos podobnego - tylko bez przesady zeby perfuma nie wyszla.
Gotowa porterowka musi swoje odstac zeby sie smak ulozyl.

Wariacje - likier porterowy. Sklad podobny, zmniejszamy jedynie ilosc spirytusu (albo dajemy wodke w jego miejsce) zas zwiekszamy - cukru.
Reszta jest kwestia fantazji i smaku.
Odpowiedz
Porterówka-brzmi smakowicie.Zmobilizuję córę i kopniemy się do Czech po spiryt,50% wódkę i porter.Mamy bliziutko a jest dużo taniej.
Odpowiedz
no no, brzmi dobrze..może zamówię z jakiegoś sklepu byłoby na kolejną imprezę.
Odpowiedz

[-]
Szybka odpowiedź
Weryfikacja przeciw botom
Zaznacz pole wyboru znajdujące się poniżej. Ten proces pozwala chronić forum przed botami spamującymi.