Witaj! Rejestracja

Niezbyt przyjemna sprawa z taksówkarzem.


Witajcie, moja sprawa dotyczy pewnego niedawnego jeszcze nie rozwiązanego zajścia z jednym taksówkarzem w Krakowie. zacznijmy od początku, byłem na wieczorze kawalerskim mojego kolegi i troche za dużo wypiłem znajomy zamówił mi taksówkę do domu i pojechałem, dodam jeszcze ze z moja świadomością było nie do końca dobrze nie do końca wszystko pamiętam, ale wracając do sedna sprawy wracałem ok godziny 12 w nocy z soboty na niedzielę. i myślałem ze wszystko zakończyło się dobrze wróciłem do domu doszedłem do siebie i było fajnie. Niestety bardzo zaskoczył mnie telefon od mojego kolegi(ten który zamówił mi taksówkę) w którym poinformował mnie że zgłosił się do niego taksówkarz który mnie wiózł do domu i powiedział że uszkodziłem mu taksówkę. Ten niepokojący telefon miał miejsce już w poniedziałek w godzinach popołudniowych(i to jest pierwsza rzecz która mnie zastanawia skąd ta zwłoka). Kolega przekazał mi numer do owego taksówkarza i po kontakcie z nim okazało się rzekomo że przy wysiadaniu z taksówki potknąłem się o hak holowniczy(niszcząc osłonę haka i gniazda prądu do zasilenia świateł przyczepy) oraz ręka wgniotłem karoserie w okolicach lewego tylnego światła. Po rozmowie z taksówkarzem dowiedziałem się że nie reagował od razu ponieważ oddaliłem się od pojazdu i "stracił mnie z oczu" nie chciał mnie również gonić żebym nie pomyślał że chce mnie napaść kolejne dwie dziwne sytuacje. kolejne wątpliwości budzi uzasadnienie nie zajęcia sie sprawa w niedziele czy bezpośrednio po zajściu taksówkarze powiedział ze się tym nie zajął ponieważ była "niedziela". nie wiem nic na temat zgłoszenia takowej sytuacji do centrali korporacji taksówkarskiej czy miała miejsce czy w ogóle taksówkarze takie sytuacje zgłaszają(jutro będę próbował uzyskać takie informacje od firmy tego pana) Natomiast "poszkodowany" taksówkarz przesłał mi zdjęcia uszkodzeń i to jest kolejna moja wątpliwość czy mogłem spowodować uszkodzenia pojazdu a jednocześnie nie posiadać żadnych śladów na ciele(obudowę haka uszkodziłem ponoć noga ani na nodze ani na spodniach nie ma śladu). Tu moje pytanie do Was jak mam postępować w mojej sytuacji ponieważ pan z taksówki chce abym my zwrócił koszty naprawy której chce dokonać jutro tj. we Wtorek i będzie to około 377 zł. Niestety nie mam żadnych światków tego zdarzenia i myślę że taksówkarz tez nie ma świadków(chyba że ich znajdzie). Zupełnie nie wiem jak mam postępować czy rzeczywiście doszło do takiego zdarzenia czy z uwagi na moj stan w dniu zdarzenia jest to próba wyłudzenia pieniędzy. co o tym myślicie?
Odpowiedz
Teraz to ci może zrobić... ani ty nie możesz ufać taksówkarzowi, ani on Tobie. Ty nie masz pewności i on też jej nie ma. Gdybyś chciał być fair w 100% to zrzutę 50/50% można uznać za OK.
Odpowiedz
Skomplikowana sprawa. Nie ma żadnego monitoringu, świadków?
Odpowiedz

[-]
Szybka odpowiedź

Disable AutoMedia embedding for this link.   MP3 Playlist

Weryfikacja przeciw botom
Zaznacz pole wyboru znajdujące się poniżej. Ten proces pozwala chronić forum przed botami spamującymi.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości