Witaj! Rejestracja

Motyw wsi


Różne oblicza wsi w literaturze polskiej
Wieś staje się tematem literackim już w literaturze staropolskiej. Od samego początku można też wyodrębnić dwa różne spojrzenia na wieś i tematykę wiejską. Już w mitologii znany był motyw Arkadii krainy wiecznej szczęśliwości, gdzie ludzie tyli szczęśliwie na łonie natury a daleka od trosk, kłopotów, czy jakichkolwiek problemów. Ten motyw Arkadii wykorzystywany był w sielance, której tematyka związana była z życiem wiejskich pasterzy i pasterek.
Niemal jednocześnie z tym sielankowym widzeniem wsi rodzi się w literaturze jej realistyczny obraz. Pojawiają się więc problemy pańszczyźnianego chłopa, a później realistyczny obraz nędzy, krzywdy, nie¬sprawiedliwości społecznej. Te dwa nurty, dwa różne spojrzenia na wieś nawzajem się przenikają, a także uzupełniają.
Pierwsze sielanki, zwane idyllami, eklogami lub bukolikami znane były już w starożytnej literaturze greckiej i rzymskiej. Twórcą tego gatunku był poeta grecki Teokryt z Syrakuz, a w literaturze rzymskiej Wergiliusz. Gatunek ten i jego polską nazwę wprowadził do literatury Szymon Szymonowie, nadając mu nazwę sielanka, od nazwy sioło czyli wieś. Jednak w ślad za Teokrytem Szymonowie odróżniał dwie odmiany sielanki:
- konwencjonalną, czyli umowną formę literackiej zabawy, ukazującą wieś jako Arkadię,
- realistyczną, ukazującą nie tylko krajobraz, lecz także istotną prob¬lematykę społeczną.
Typową sielanką realistyczną jest utwór Szymonowica "Żeńcy". Dwie pańszczyźniane chiopki odrabiają pańszczyznę pod nadzorem ekonoma, który je bije, jeśli pracują powoli. Tracą siły ze zmęczenia, pragnienia i głodu, ale starosta wciąż wymachuje nad nimi nahajką. Jedna z dziewcząt Marusia ma "buty czerwone" od uderzenia batem, ponieważ po chorobie nie mogła wytrzymać tempa pracy. Przedstawiony przez poetę świat nie ma nic wspólnego z motywem arkadyjskim, poeta z pochodzenia mieszaczanin dostrzega wyzysk pańszczyźnianego chłopa.
Doskonałym uzupełnieniem tego realistycznego obrazu jest wypowiedz wójta w "Krótkiej rozprawie między trzema osobami Panem, Wójtem a Plebanem". Otóż wójt przysłuchując się wzajemnym oskarżeniom szlachty i duchowieństwa wypowiada w końcu znamienne słowa:
Ksiqdz pana wini, pan księdza,
A nam prostym zewsząd nędza (...) My chudzina przedsię w męce, Tłukąc się przez cudze ręce,
Bo każdy folgując sobie, Wszystko chce zwysić na tobie,
Poeci renesansowi dostrzegali też wieś niemal jak mitologiczną Ar¬kadię, W drugiej księdze "Żywota człowieka poćciwego" Mikołaj Rej tworzy zupełnie odrealniony obraz szczęśliwego, spokojnego życia szlach¬cica ziemianina, spędzanego na wsi w otoczeniu przyjaznych sąsiadów i życzliwej czeladzi. Każda pora roku przynosi inne przyjemności, wręcz rozkosze. Wiosną gospodarz wraz z żoną pracuje w ogrodzie i sadzie, obcina niepotrzebne gałązki, zbiera mszyce, krzewy okopuje, sadzi rzod¬kiewkę, ogórki, sieje majeranek i szałwię. Lato jest jeszcze wspanialsze, gdyż wówczas zbieramy owoce swej pracy. Takie zima ma swoja uroki, gdyż jest to pora polowań, łowienia ryb, miłego odpoczynku w gronie rodziny i przyjaznych sąsiadów, czeladzi traktowanej jak rodzina, gdy z kuchni dolatują smakowite zapachy przygotowywanej wieczerzy:
...pieczeń się wieprzowa dopieka, cietrzew w rosołku, a kapłun tłusty z kluskami dowiera, więc rzepka, więc inne potrawki. A czegóż ci więcej trzeba.
Tak więc spod pióra tego samego poety wyszły dwa zupełnie odmienne obrazy ówczesnej wsi. Rej realista i bystry obserwator dostrzegał ucisk pańszczyźniany, który piętnował w "Krótkiej rozprawie..." Natomiast w "Żywocie" występuje z pozycji szlachcica, który po prostu nie wyobraża sobie innego stylu życia.
Pochwała życia na wsi często pojawia się w twórczości Jana Kochanow¬skiego. Poeta zresztą sam zrezygnował z zaszczytnej funkcji sekretarza królewskiego i osiadł w odziedziczonym po ojcach Czarnolesie. Sym¬bolem sielskiego bytowania na wsi stała się czarnoleska lipa. W jej cień zaprasza poeta przygodnego gościa, aby raczył odpocząć. Jest to wspaniałe miejsce, gdyż od pola wieją ch3odne wiatry, a żar promieni słonecznych nie przenika przez zasłonę z liści. Odpoczynek uprzyjemni śpiew słowi¬ków i szpaków, a także brzęczenie pszczół. Autor swej ulubionej lipie nadaje cechy ludzkie, gdyź to ona właśnie w imieniu gospodarza zaprasza do odpoczynku we własnym cieniu:
"A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie, Że człowiekowi łacno słodki .ren przypadnie.
Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak triadzie, Jako szczep najpłodniejszy w hesperyjskim sadzie".
Jan Kochanowski jest także autorem typowej sielanki konwencjonal¬nej, której jednak nadał tytuł "Pieśń świętojańska o Sobótce". Jest to obszerny poemat o życiu wsi, stylizowany i wzorowany na pieśniach ludowych. Tematem są obrzędy ludowe związane z nocą świętojańską. Utwór składa się z pieśni 12 panien, które sławią urodę źycia wiejs¬kiego. Najczęściej cytowana jest wypowiedź panny dwunastej, rozpo¬czynająca się od stów:
Wsi .spokojna, wsi wesoła! Który głos twej chwale zdoła? Kto twe wczasy, kto pożytki, Może wspomnieć za raz wszytki?
Człowiek na wsi żyje uczciwie i spokojnie, cieszy się plonami swej pracy, sadem pełnym owoców, zagrodą pełną owiec, stawem pełnym ryb. Poeta zna inne modele życia, ale nie zazdrości tym, którzy wysługują się na pańskich dworach, szukając bogactw, narażając jednocześnie źycie w zamorskich podróżach, czy też "sprzedają język"; pracując w sądzie jako obrońcy:
Inszy się ciągną przy dworze albo żeglują przez morze Gdzie człowieka wicher pędzi, A śmierć wyżej niż na piędzi Najdziesz, kto w płat język dawa. A radę na funt przedawa,Krwią drudzy zysk oblewają...
Natomiast oracz swą pracą zapewni dostatnie życie sobie i swej rodzinie oraz czeladzi, gdyż cudowna, bogata natura obdarza ludzi swymi darami. Człowiek żyje w idealnej harmonii z naturą, umie poprzestawać "na małym", zachowując skromność i ceniąc cnotę. Po zebraniu plonów nadchodzi czas błogiego odpoczynku, pora towarzyskich zimowych spot¬kań przy kominku.
Przedstawiony obraz jest zbyt piękny, aby był prawdziwy, życie ludu na łonie natury jest upiększone, całkowicie pozbawione realiów społecznych. Niewątpliwą zasługą Jana Kochanowskiego jest sięgnięcie do motywów ludowych, opracowanie ich w poetycki sposób, przedstawienie ludowego obrzędu, śmiałe nawiązanie do kultury ludu, klasy wówczas pogardzanej i poniżanej.
Arkadyjski motyw wsi kontynuowany jest u schyłku XVIII wieku w sentymentalizmie, który stanowił reakcję na oświeceniowy racjonalizm i sztywne reguły klasycyzmu, negował oświeceniowe przekonanie o ładzie i harmonii świata. Jan Jakub Rousseau, twórca sentymentalizmu do¬strzega~ kryzys ówczesnej cywilizacji, a jego żródło upatrywał w odejściu człowieka od natury. Hasła powrotu do naturalnej, pierwotnej prostoty dawały szansę na ocalenie najistotniejszych wartości, na zapewnienie jednostce szczęścia, jakim cieszył się człowiek pierwotny, nieskrępowany więzami społecznymi, niewinny i wolny.
Ulubionym gatunkiem sentymentalistów była sielanka, a cechą charak¬terystyczną tego gatunku była tematyka ściśle związana z życiem pasterzy, rolników, rybaków i myśliwych. Wieś w sielance ukazana jest jako mitologiczna kraina szczęśliwości - Arkadia.
Epizod sielankowego wiejskiego życia przedstawia Franciszek Karpiń¬ski w sielance "Laura i Filon". Akcja sielanki rozgrywa się na tonie natury, w lesie, gdzie pod ulubionym jaworem pasterka Laura oczekuje na swego ukochanego Filona. Ponieważ Filon się spóżnia, dręczy ją niepokój i zazdrość. Żal Laury narasta, dziewczyna płacząc niszczy wieniec spleciony dla Filona i wysypuje przyniesione na spotkanie maliny:
Tłukę o drzewo koszyk mój miły, Rwę wieniec, którym spłatała,
Te z nich kawałki będą świadczyły. Żem z nim na wieki zerwała.
W sielankowym, arkadyjskim świecie takie dramaty nie są jednak możliwe, toteż wkrótce pojawia się Filon, który umyślnie schował się za drzewem, aby zobaczyć, jak zareaguje Laura na jego nieobecność. Uszczęśliwiona Laura szybko dała się pocieszyć, pogodzeni kochankowie wyznają sobie miłość i obiecują dozgonną wierność.
Przeżycia bohaterów ukazał poeta na łonie wiejskiej przyrody, oni są pasterzami, Laura przynosi na spotkanie kosz malin i wieniec spleciony z polnych kwiatów, zaś Filon wystrugany i wyrzeźbiony pasterski kij.
Zainteresowanie wsią sentymentalistów było zjawiskiem prekursorskim w stosunku do ludowości romantycznej. Niewątpliwą zasługą romantyków jest wprowadzenie do literatury motywów ludowych, pełnych fantazji, uczuciowości i baśniowości. Pojawił się bohater pochodzący z ludu, dostrzeżono też nędzę ludu wiejskiego i feudalny wyzysk.
Ludowość romantyc2na przejawia się w wielu aspektach:
- Do literatury polskiej wprowadzony został nowy typ bohatera, człowiek pochodzący z ludu. Wiejską dziewczyną jest uwiedziona przez panicza Krysia, bohaterka ballady "Rybka", z ludu pochodzi Karusia.
- Ocena konfliktów międzyludzkich została ukazana z ludowego punktu widzenia, gdyż sympatia autora jest zawsze po stronie nieszczęśliwej Karusi, czy uwiedzionej Krysi.
- W balladach panuje też wywodzące się z ludowej etyki przekonanie, że nie ma zbrodni bez kary, a także, iź nie wolno łamać przysięgi.
- Motywy i wątki fabularne do swych ballad czerpał Adam Mickiewicz z pieśni, podań, ludowych legend i wierzeń. W ten sposób wykorzystał poeta legendy o panu Twardowskim, o kobiecie zamienionej w rybkę, o wiarołomnej żonie, która zabita męża.
Ludowy obrzęd wywoływania duchów w noc zaduszną przedstawił Adam Mickiewicz w "Dziadach" cz. II. Obrzędem kieruje Guślarz, wywołując duchy w czyśćcu cierpiące. Wszyscy bohaterowie takźe po¬chodzą z ludu. Pasterka Zosia cierpi, gdyż za życia bujała w obłokach, drwiła z uczuć swych adoratorów, nie potrafiła nikogo pokochać.
Adam Mickiewicz spojrzał też na wieś ówczesną oczyma pańszczyź¬nianego chłopa. W przycmentarnej kaplicy pojawia się duch złego dziedzica, który dręczył swych poddanych, karał chłostą, a głodną kobietę z dzieckiem odpędził od progu swego domu w noc wigilijną. Jego wina jest największa, na próżno spodziewa się pomocy od ludzi. Sam nie był nigdy człowiekiem, toteż człowiek nie moźe mu pomóc.
W dorobku poetyckim Adama Mickiewicza znajdziemy również sielan¬kowy obraz wsi, tym razem związany ze szlacheckim dworkiem. Jest to dwór w Soplicowie, opisywany z tak wielkim sentymentem. Wśród pięknej litewskiej przyrody, na niewielkim wzniesieniu stał drewniany dworek z pobielonymi ścianami. Wokół rozciągały się łany zbóż, kwitnące łąki. Ludzie w tym dworku postrzegali świętego prawa gościnności, pozostawiając bramę zawsze na oścież otwartą. Pan Sędzia niemal tak samo jak Bejowski "człowiek poćciwy" żyje w idealnej zgodzie ze swą czeladzią, czy też chłopami, którzy bez cienia sprzeciwu pracują na pańskim polu do zachodu słońca, a potem zgodnie wracają do swych chat. Sędzia z "Pana Tadeusza" i duch złego pana z "Dziadów" cz. II, to postacie wykreowane przez tego samego autora. Dopełnieniem tego sielankowego obrazu jest opis polowania, zakończony wspaniałą grą na rogu i wspólnym spożyciem smakowitego bigosu, grzybobrania, czy też karmienia ptactwa przez Zosię. Scenerią tego sielankowego życia jest piękna, litewska przyroda, która może współzawodniczyć z włoskimi krajobrazami, co pragnie uświadomić Hrabiemu Tadeusz:
U nas dość głowę podnieść, ileż to widoków! ileż scen i obrazów z samej gry obłoków (...) Czyż nie piękniejsza nasza poczciwa brzezina, Która jako wieśniaczka, kiedy płacze syna, Lub wdowa męża, ręce załamie, roztoczy. Po ramionach do Ziemi strumienie warkoczy Niema z żalu, postawą tak wymownie szlocha.
W pozytywizmie spotykamy krańcowo różne, kontrastowe obrazy polskiej wsi. Palące problemy społeczne znalazły swe odzwierciedlenie w nowelistyce epoki. Pozytywiści piszą o zacofaniu i ubóstwie polskiej wsi, ciemnocie tam panującej, o tragicznej sytuacji wiejskich dzieci, marnowaniu się prawdziwych talentów, o braku dostępu do oświaty.
Jedną z najbardziej wstrząsających nowel, ukazujących ciemnotę pol¬skiej wsi, a także bezradność chłopa wobec carskiej administracji jest utwór Henryka Sienkiewicza pt. "Szkice węglem". Autor opisuje w niej tragedię rodziny Rzepów, spowodowaną przez pisarza gminnego Zoł¬zikiewicza, człowieka nieuczciwego, egoistę o niechlubnej przeszłości, wysługującego się zaborcom. Panuje on niepodzielnie we wsi Barania Głowa wraz z wójtem Burakiem i ławnikiem Gomułą. Ponieważ
bez¬skutecznie próbuje zbliżyć się do urodziwej żony chłopa Rzepy, knuje niezwykłą intrygę. Pijanemu Rzepie podsuwa do podpisania dokument, który w rzeczywistości byt zgodą chłopa na pójście do wojska za syna wójta Buraka. Przerażona kobieta szuka pomocy u księdza, miejscowego
dziedzica, dociera nawet do magistratu w powiatowym miasteczku Osło¬wice, ale przed naczelnikiem nie potrafi wydobyć z siebie słowa. Za radą miejscowego Żyda trafia w końcu do samego Zołzikiewicza z nadzieją, że odzyska w końcu fatalny dokument. Nie wie przecież, że jest on i tak nieważny, gdyż Wawrzon dawno przekroczył już wiek poborowy. Zoł¬zikiewicz wreszcie osiąga swój cel, zaspokaja własne pożądanie, a Rzepa zabija "wiarołomną żonę" siekierą, podpala też, dworskie zabudowania. Kogo obarcza Sienkiewicz odpowiedzialnością za panującą na polskiej wsi sytuację? Na pewno nie tylko bezpośredniego sprawcę dramatu Rzepów Zotzikiewic2a, ale także polskie ziemiaństwo, całkowicie obojęt¬ne wobec doli chłopa po jego uwłaszczeniu. Dziedzic Skorabiewski, którego bezradna Rzepowa prosi o pomoc wręcz stwierdza, że teraz sprawy wsi już go nie obchodzą. Obojętnie wobec ludzkiej tragedii zachowuje się ksiądz, który bezdusznie stwierdza, że jest to kara za grzech pijaństwa Rzepy. Przede wszystkim jednak tragedia ta by się nie wydarzy¬ła, gdyby polski chłop umiał pisać i czytać. Tak więc nowela Sienkiewicza jest jednocześnie uzasadnieniem, że realizacja hasła pracy u podstaw jest najpilniejszą potrzebą społeczną.
Pozytywiści dostrzegli też marnowanie się wielu prawdziwych talentów wśród wiejskich dzieci. Tytułowy bohater noweli Henryka Sienkiewicza "Janko Muzykant" to uzdolnione muzycznie dziecko ubogiej, wiejskiej wdowy, niesłusznie oskarżone przez dworskiego lokaja o kradzież skrzy¬piec. Mały Janek godzinami wystawał pod oknami wiejskiej karczmy, słuchając grajków, sam także grat na samodzielnie przez siebie zrobionych skrzypcach z gonta i końskiego włosia. Jego marzeniem było zagrać chociaż raz w życiu na prawdziwych skrzypcach, a takie właśnie miał dworski lokaj. Zbyt gorliwie wymieaona przez nierozgarniętego stój¬kowego kara chłosty stała się przyczyną śmierci małego grajka. Ironicz¬nym komentarzem do wydarzeń przedstawionych w noweli jest informacja autora, że następnego dnia dziedzic z rodziną powrócił z wycieczki do Włoch, gdzie wyjeżdżali, aby posłuchać prawdziwej muzyki,
Podobny problem przedstawia Bolesław Prus w noweli "Antek", której bohater, także dziecko ubogiej, wiejskiej wdowy wyrasta zdolnościami ponad wiejskie środowisko. W szkole nudzi się, bo przerasta: wiedzą samego nauczyciela, u kowala uczy się fachu, wymagającego rzekomo kilkuletniej nauki, w kilka tygodni. Umie też pięknie rzeźbić w drzewie, ale wędrowny handlarz niewiele płaci mu za jego figurki, które później sprzedaje z wielokrotnym zyskiem. Antek opuszcza w końcu rodzinną
wieś, z małym zawiniątkiem i garścią grosików wyrusza do miasta, w ten nieznany, obcy świat.
Jakoby na marginesie głównego problemu Prus mówi o ciemnocie panującej na wsi. Siostra Antka Rozalka za radą wiejskich znachorek została wsadzona na kilka zdrowasiek do chlebowego pieca. Nie wy¬zdrowiała, po wyznaczonym czasie wiejskie znachorki wyjęły z pieca nieźywe dziecko.
Natomiast Eliza Orzeszkowa w powieści "Nad Niemnem" próbuje ukazać realistyczny obraz życia schłopiałej szlachty zaściankowej w Bo¬hatyrowiczach. Obraz ten ma jednak wiele cech niemalże sielankowych. Dla Justyny Orzelskiej znudzonej bezczynnością w Korczynie i obłudą niektórych jej mieszkańców wieś ta staje się oazą spokoju, uczciwości i pracowitości, Podoba jej się skromny, drewniany dom Anzelma i Janka ogród i sad, a przede wszystkim prości, serdeczni i uczciwi ludzie. Kochają oni swą pracę na roli, kochają nadniemeńską okolicę i rzekę. Pracę traktują jako przyjemność, pisarka ukazuje ich w trakcie żniw, do których przygotowywali się jak do największego święta. W trakcie pracy śpiewają pieśni, rozmawiają, żartują.
Literatura Młodej Polski także tworzy różne, często kontrowersyjne obrazy wsi i nędzy chłopskiej. W nurcie realistycznym mieszczą się sonety "Z cha3upy", każdy z nich, pomijając wierszową formę, jest miniaturową nowelką, ukazującą jakiś tragiczny epizod życia wiejskiego bohatera. Jedynie pierwszy sonet ma charakter opisowy - jest obrazem kujawskiej wsi nędznej i zaniedbanej. Oznaką nędzy i zaniedbań jest piołun rosnący na podwórku, walący się płot, chude krowy w oborze. Stosunek Kasp-rowicza, chłopskiego syna z kujawskiej wsi jest pełen współczucia, zawartego chociażby w ostatnim wykrzykniku: "Hej, czy przyjdzie czas, co łzy te spłoszy?"
W sonecie XV ukazany jest los wiejskiej wdowy, która po śmierci męża "w czasach gradu i posuchy" nie mogła zebrać z niewdzięcznej ziemi tyle, aby starczyło na opłacenie podatków. Problem złudnych dobrodziejstw carskiej ustawy uwłaszczeniowej, nakładającej na każdego chłopa wysokie podatki przedstawiony był już w poprzedniej epoce w wierszu Marii Konopnickiej "Wolny najmita". Bohater tego wiersza także został usunię¬ty ze swej ziemi z powodu zaległych podatków i z kosą przewieszoną przez ramię poszedł szukać pracy. Nie znamy jego dalszego losu, natomiast w sonecie Jana Kasprowicza wdowa oddała na służbę nieletnie córki, sama także udała się na tułaczkę w poszukiwaniu jakiejkolwiek pracy. Biegły lata, a kiedy nie miała już dość sił, aby pracować, wówczas "zamarzłą znaleźli na gruncie".
Równie tragiczny jest los wiejskiego chłopa, jednego z najsilniejszych i najsprawniejszych we wsi, który nie bał się żadnej pracy, gdyż każda była dla niego igraszką. Niestety chłop zachorował, a jego leczeniem zajęły się wiejskie baby, gdy zaś jego stan zdrowia się pogarszat, sprowadzono księdza, który natychmiast stwierdził, że bardziej potrzebny jest lekarz. Usłyszał jednak, że lekarze są dla ludzi bogatych.
Wśród postaci wykreowanych w sonetach znalazł się także uzdol¬niony chłopski syn, który kosztem wielu wyrzeczeń, w cienkim sur¬duciku podąża zimą, wskroś zawiei, do szkoły oddalonej o milę, a la-tem wynajmuje się do pasienia krów, czytając przy tym Homera i Wergiliusza. Naukę kontynuował w stolicy, obiecując oczekującym na jego powrót rodzicom, że ukończy szkołę. Sonet kończy się lakoniczną informacją, w której autor wykorzystał wieloznaczność wyrazów, pi¬sząc:
dziś skończyl... Umarł na suchoty.
Bardzo emocjonalny stosunek do chłopskiej krzywdy prezentuje też Stefan Żeromski. W noweli "Zmierzch" opisuje ciężką pracę małżeństwa Gibałów przy kopaniu torfu. Dziedzic bezbłędnie odgaduje, że ludzie ci są w sytuacji bez wyjścia i podejmą się każdej pracy, aby nie głodować, gdyż wcześniej ten sam dziedzic wyrzucił Walka z pracy we dworce za kradzież owsa. Wykorzystuje tę sytuację, obniżając i tak bardzo niską stawkę. Biedni ludzie pracują od świtu do zmierzchu. Watek nie pozwala swej żonie nawet na moment pobiec do chaty, gdzie cały dzień bez opieki pozostaje ich małe dziecko. Gibałową dręczy niepokój o jego los, ale boi się męża, toteż pracuje w pocie czoła, chociaż pierwsze gwiazdy pokazują się już na niebie. Tym razem przyroda nie jest przyjazna człowiekowi, nie ma on czasu nawet dostrzec jej uroków.
Szokującą wręcz obojętność dziedzica na los chłopa przedstawił Żerom¬ski w noweli "Zapomnienie". Oto chłop Wicek Obala został przyłapany na kradzieży desek z tartaku. Już sam jego wygląd mógł budzić największe współczucie: "Chudy, wyschnięty, wywiędły, z niebywale wypukłymi plecami. (...) Kolana miał zgięte raz na zawsze (...) nogi poroste gnojem, czarne, z wykrzywionymi palcami, z paznokciami jak u zwierzęcia".
Chłop tłumaczył, że deski były mu potrzebne na trumnę dla zmarłego z głodu kilkunastoletniego syna, a mimo to został pobity przez gajowego
Lalewicza i pana Alfreda, który dodatkowo zażądał, aby Obala udowodnił swą prawdomówność. Chłopak był złożony w stodole na klepisku, miał tak samo czarne stopy, a ojciec spoglądał na niego

CAŁOŚĆ DOSTĘPNA DO ŚCIĄGNIĘCIA PO ZALOGOWANIU


.doc   Motyw wsi.doc (Rozmiar: 82 KB / Pobrań: 19)
▬▬▬▬▬▬▬▬ஜ۩۞۩ஜ▬▬▬▬▬▬▬▬▬
     Forumeria.pl - Najlepsze forum w Polsce
▬▬▬▬▬▬▬▬ஜ۩۞۩ஜ▬▬▬▬▬▬▬▬▬
Odpowiedz

[-]
Szybka odpowiedź

Disable AutoMedia embedding for this link.   MP3 Playlist

Weryfikacja przeciw botom
Zaznacz pole wyboru znajdujące się poniżej. Ten proces pozwala chronić forum przed botami spamującymi.

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Informacja o Janie Kasprowiczu. Wizerunek wsi w sonetach Z chałupy XxX 0 557 10-29-2010, 09:06
Ostatni post: XxX
  Motyw tragedii brunet 0 612 10-17-2010, 10:20
Ostatni post: brunet
  motyw totalitaryzmu brunet 0 507 10-17-2010, 10:19
Ostatni post: brunet
  Motyw rozmowy brunet 0 475 10-17-2010, 10:19
Ostatni post: brunet
  Motyw rodziny brunet 0 518 10-17-2010, 10:18
Ostatni post: brunet

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości