Witaj! Rejestracja

Mononukleoza - choroba pocałunków


Najłatwiej zarazić się nią przez pocałunek, stąd popularna nazwa tej choroby. Ale choć brzmi całkiem sympatycznie, kryje się za nią schorzenie, które bywa bardzo groźne.

Kiepsko się czujesz, pobolewa cię gardło, głowa i łamie w kościach, więc myślisz – złapałam grypę. Niekoniecznie, tak bowiem może zaczynać się też mononukleoza. Wywołuje ją wirus nazwany na cześć swoich odkrywców wirusem Epsteina-Barra (w skrócie EBV). Najlepiej czuje się w ślinie. I to właśnie kontakt ze śliną chorego, w której aż roi się od tych zarazków, daje początek infekcji. Dlatego też najwięcej zachorowań na mononukleozę odnotowuje się wśród dzieci w okresie przedszkolnym – maluchy mają bowiem zwyczaj brać do buzi np. wspólne zabawki; a także wśród młodzieży w okresie dojrzewania – to czas pierwszych pocałunków.
Wróg w masce

Gdy wirus dostanie się do organizmu, wnika do ślinianek i w nich zaczyna się mnożyć. Ale mija sporo czasu, zanim da o sobie znać. Pierwsze objawy choroby pojawiają się dopiero po 30–50 dniach od zakażenia i bywają bardzo mylące. Zwłaszcza u dzieci infekcja często przypomina przeziębienie (złe samopoczucie, bóle pleców, katar) lub lekkie zapalenie migdałków (podniesiona temperatura, ból gardła). Ale może mieć ostrzejszy przebieg i nasuwać podejrzenie anginy (silny ból gardła, mocno powiększone migdałki z nalotem, wysoka temperatura). Nie zawsze jednak choroba przebiega tak podstępnie. Po kilku dniach takich mylących objawów często pojawiają się te najbardziej charakterystyczne dla mononukleozy:

* wysoka gorączka, do 40°C, która przeważnie dość długo się utrzymuje – bywa, że nawet dwa tygodnie;
* powiększone węzły chłonne w pachwinach, pod pachami, na szyi i pod żuchwą, – są twarde, wrażliwe na dotyk, mogą mieć wielkość fasoli, a czasem nawet włoskiego orzecha;
* silny ból gardła, migdałki często są powiększone i widać na nich szary nalot, który jest przyczyną nieprzyjemnego, mdłego zapachu z ust;
* pobolewania brzucha spowodowane powiększeniem śledziony, gruczołu położonego w górnej części jamy brzusznej po lewej stronie; ten objaw występuje u 50 proc. chorych;
* obfity katar

* Wirus mononukleozy jest bardzo rozpowszechniony. U większości osób dorosłych (aż 96–99 proc.) stwierdza się przeciwciała świadczące o kontakcie z EBV.
* Mononukleoza ma najłagodniejszy przebieg u dzieci i młodzieży, a najcięższy u dorosłych w wieku powyżej 35 lat.
* Wirus EBV jest sprawcą jednego z nowotworów układu krwionośnego – chłoniaka Burkitta. Na szczęście nie ma związku między zachorowaniem na mononukleozę a zwiększonym ryzykiem pojawienia się chłoniaków.

Odporność na całe życie

Przebycie mononukleozy oznacza nabycie trwałej odporności na wirusa Epsteina-Barra. Jednak już do końca życia jest się jego nosicielem – wirus EBV pozostaje w organizmie w postaci utajonej.

Ponadto czasem pojawia się też opuchlizna na powiekach, nasadzie nosa albo łukach brwiowych. Jeśli wirus zaatakuje wątrobę, występują jeszcze objawy żółtaczki. A gdy lekarz wcześniej błędnie stwierdził bakteryjną infekcję gardła i przepisał ampicylinę (lub jej pochodną), reakcją na antybiotyk jest pojawienie się wysypki.
Pewna diagnoza

Tak liczne mylące objawy utrudniają postawienie trafnej diagnozy. Jeśli więc są wątpliwości, rozwiać je pomogą badania krwi, bo wirus EBV atakuje także krwinki białe (a ściślej – limfocyty B) i zmienia je w charakterystyczny sposób. Najprostsze z badań to tzw. testy szkiełkowe. Można je wykonać ambulatoryjnie (miesza się kroplę krwi oraz specjalny odczynnik i czeka 3 minuty na wynik). Testy są dosyć dokładne, choć zdarzają się wyniki wprowadzające w błąd – dodatnie przy braku choroby czy ujemne w przypadku jej obecności. Jeśli pacjent jest poważnie chory i lekarz podejrzewa u niego mononukleozę, to mimo ujemnego testu szkiełkowego można potwierdzić rozpoznanie przez wykonanie profilu serologicznego. To drogie badanie, ale dokładne – wykrywa przeciwciała skierowane przeciwko konkretnym cząsteczkom wirusa EBV (czyli jego antygenom).

Leczenie... bez leków

Nie ma specjalnych leków przeciwko mononukleozie. Istnieje co prawda parę specyfików przeciwwirusowych, ale nie działają one na wirusa EBV. Organizm musi więc sam uporać się z chorobą, w czym jednak nie tylko można, ale należy mu pomóc. Podstawą kuracji jest bardzo oszczędny tryb życia. Póki nie opadnie gorączka, najlepiej jest po prostu leżeć w łóżku i wypoczywać. Temperaturę można obniżać, zażywając leki z paracetamolem albo ibuprofenem. Pomogą one również w razie towarzyszącego chorobie bólu głowy czy mięśni. Trzeba także dużo pić, żeby nie dopuścić do odwodnienia. Dieta powinna być lekko strawna – oszczędzająca wątrobę i łagodna dla obolałego gardła. Jej podstawę, zwłaszcza w początkowym okresie choroby, mogą stanowić np. przecierane zupy. Ból gardła można uśmierzać, płucząc je naparem rumianku lub Septosanem. Jeśli ból jest silny, złagodzi go np. preparat w sprayu Tantum Verde, ssanie kostek lodu lub tabletek na gardło. Należy też dbać, by powietrze w pokoju chorego było dobrze nawilżone. Można do wody w nawilżaczu dodawać olejki eteryczne (np. eukaliptusowy, sosnowy), które zmniejszają obrzęk śluzówki nosa. Ułatwi to oddychanie i jednocześnie zapobiegnie wysuszeniu śluzówek gardła.
Czasem jest groźnie

Powikłania mononukleozy zdarzają się rzadko, ale są poważne. Najgroźniejsze jest pęknięcie śledziony. Towarzyszy temu silny ból zlokalizowany w lewej górnej części brzucha oraz objawy typowe dla wstrząsu – osłabienie, omdlenie, bladość, szybkie tętno, poty. Taka sytuacja wymaga natychmiastowej interwencji chirurga i usunięcia pękniętego narządu. Ponadto w następstwie mononukleozy może pojawić się upośledzenie drożności dróg oddechowych, zapalenie mięśnia sercowego i tkanek otaczających serce oraz zajęcie szpiku kostnego bądź ośrodkowego układu nerwowego (mózgu i rdzenia kręgowego). A jeśli wirus zaatakuje wątrobę – zwykle dochodzi do żółtaczki, która także wymaga leczenia szpitalnego.
Rekonwalescencja

Mononukleoza jest bardzo wyczerpująca dla organizmu. Długotrwała gorączka, powiększenie i ból węzłów chłonnych, a wreszcie kilkutygodniowa obecność wirusa we krwi są dla niego poważną próbą. Dlatego osłabienie i szybka męczliwość mogą dokuczać jeszcze przez kilka tygodni po ustąpieniu choroby. Trzeba zatem zapewnić sobie więcej snu i odpoczynku, żeby móc w pełni zregenerować siły. Bardzo ważne jest unikanie znaczniejszego wysiłku fizycznego i wystrzeganie się urazów brzucha. Powiększona podczas choroby śledziona wystaje bowiem spod chroniących ją żeber, a ponieważ jest bardzo delikatna, łatwo może pęknąć. Ponadto, gdy ustąpią już wszystkie objawy przebytej choroby, warto jest jeszcze zrobić kontrolne badanie krwi (morfologię), aby stwierdzić, czy nie ma anemii oraz czy wygląd i liczba wszystkich krwinek wróciły do normy.
▬▬▬▬▬▬▬▬ஜ۩۞۩ஜ▬▬▬▬▬▬▬▬▬
     Forumeria.pl - Najlepsze forum w Polsce
▬▬▬▬▬▬▬▬ஜ۩۞۩ஜ▬▬▬▬▬▬▬▬▬
Odpowiedz

[-]
Szybka odpowiedź

Disable AutoMedia embedding for this link.   MP3 Playlist

Weryfikacja przeciw botom
Zaznacz pole wyboru znajdujące się poniżej. Ten proces pozwala chronić forum przed botami spamującymi.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości